Przegląd

Terapia alkoholowa

Leczenie uzależnień, czyli mówiąc inaczej terapia alkoholowa to długotrwały proces, którego podstawowym celem jest reedukacja oraz resocjalizacja chorego. Sprowadza się to do działań, których skutek przekładać się ma na całkowite zaprzestanie stosowania alkoholu i powrót do zdrowego funkcjonowania społecznego.

Psychologia rozróżnia szereg metod i podejść, które w zależności od osobowych predyspozycji chorego i okoliczności jego życia, mogą okazać się najskuteczniejsze.

Wpojenie nowych nawyków

Za najbardziej efektywny uważa się długotrwały nacisk na wpojenie nowych – prawidłowych modeli zachowań oraz reakcji i zasad. Mają one pomóc uzależnionemu pokonać nawroty choroby, polegające na nieodpartej chęci sięgnięcia po alkohol. Tym samym, terapia pomaga naprawić również schematy postępowania w naprawieniu życiowych szkód, które wyrządził (samemu sobie, swoim bliskim, przełożonym, etc.). Proces ten, zwany fachowo readaptacją społeczną, ma zatem przywrócić alkoholika do społeczeństwa i wyeliminować zachowania, które go z niego wykluczyły.

Detoksykacja i odwyk

Pierwszym etapem leczenia jest detoksykacja. Proces, którego celem jest oczyszczenie organizmu z alkoholu, toksyn i tego, co po sobie pozostawił. Może przebiegać w warunkach ambulatoryjnych lub stacjonarnych – w zależności od potrzeb. W tym samym czasie leczy się fizyczne skutki choroby alkoholowej. Detoks może trwać przez zróżnicowany okres czasu – decyduje o tym lekarz, dostosowując czas i formy leczenia do pacjenta.

Odwyk obejmuje również pracę z psychologiem lub psychiatrą. Formy tego etapu terapii alkoholowej są różne – indywidualne oraz grupowe, nacechowane rozmaitymi podejściami metodologicznymi. Każdorazowo jednak, ich cel skoncentrowany jest wokół nowego usystematyzowania życia uzależnionej osoby i nauczenia jej nowych zasad. Na kolejnych etapach terapii konieczne jest utrwalenie nowo nabytych wzorców i nauka powstrzymania nawrotów choroby.

Odwyk - podstawa terapii

Farmakologiczne leczenie alkoholizmu

Na tym etapie możliwe jest wsparcie farmakologiczne, polegające na wzmocnieniu chorego w dążeniu do celu – życia w trzeźwości. W zależności od zaleceń lekarzy i terapeutów, dostępne są różne środki medyczne. Esperal, który wywołuje bardzo dotkliwe skutki fizyczne po wypiciu nawet niewielkiej ilości alkoholu (tzw. reakcja disulfiramowa). Ta metoda leczenia wywiera bardzo silne skojarzeniowo reakcje psychiczne, wywołując bezpośrednie powiązanie pomiędzy alkoholem i złym samopoczuciem (wymagającym często pomocy lekarza). Naltrexone, który blokuje możliwości odczuwania radości po spożyciu alkoholu. Z jego pomocą chory pozbywa się z czasem związków skojarzeniowych picia i towarzyszącej mu euforii. Obie metody farmakologiczne przynoszą wysoki skutek i wspierają uzależnionego w walce o pokonanie głodu alkoholowego i o stałą abstynencję.

Terapia trwa całe życie

Warto w tym miejscu wspomnieć, że terapia alkoholowa to proces, który trwa do końca życia alkoholika. Terapia eliminuje skutki fizyczne, uczy nowych wzorców i reakcji życiowych. Tworzy od nowa więzi społeczne i rodzinne oraz uczy pokonania permanentnej chęci sięgnięcia po alkohol. Zachowanie trzeźwości wymaga jednak odmawiania spożycia alkoholu pod jakąkolwiek postacią (piwa bezalkoholowego, tortu nasączonego alkoholem, cukierka z likierem, etc.) i stałej kontroli, co w naszej kulturze społecznej niekoniecznie jest łatwe.

Artykuł “Terapia alkoholowa”skomentowano 3 razy

  1. Piotr says:

    Arek,
    napisz nam wszystkim, proszę, jaka jest definicja alkoholizmu?
    Jeśli piję 4 piwa tygodniowo, jestem już alkoholikiem?
    Czuję się z tego powodu winny i załamany.
    Nie oszukujmy się, piwo to pomyje.
    Teraz ja, głupi H?? wydaję tyle pieniędzy na pomyje.
    Czuję się winny. Przecież te pieniądze można użyć na coś lepszego, nie na pomyje.
    Najgorsze jest to że większość tych pieniędzy idzie do państwa, bo alkohole są opodatkowane bardzo ciężko.

    1. www.bezuzaleznien.pl says:

      @Piotr
      Ilość wypijanego alkoholu nie jest miarą alkoholizmu. Zastanów się, czy rezygnujesz z czegoś dla Ciebie ważnego przez alkohol, czy obserwujesz rosnącą tolerancję alkoholową (coraz słabszy wpływ na Twój organizm tej samej ilości alkoholu), czy przestajesz mieć nad tym kontrolę. Definicji alkoholizmu jest całkiem sporo, pisałem już o trzech z nich: http://www.bezuzaleznien.pl/definicje-alkoholizmu/
      A z podatkami trzeba po prostu żyć. Używki zawsze stanowiły świetne źródło dochodu dla ich producentów, dystrybutorów (np. mafia w czasach prohibicji) i państwa. Tak już jest…

  2. Arica says:

    Witam 🙂 nie pale 2 dzien, o dziwo (!) az tak bardzo mnie nie ciagnie do papierosa. Owszem, zdazalo sie juz wczesniej, ze nie palilam ok. 5 dni z powodu przebywania w warunkach, ktore zmuszaly mnie do abstynencji papierosowej, ale zawsze wtedy kotlowalo sie we mnie! Ale wtedy mialam inne podejscie nie pale, bo nie moge i dlatego jestem zla. A teraz nie pale, bo nie chce, chociaz moge i jakos sobie poradze. Mam nadzieje:) najgorsze jest to, ze cale moje najblizsze otoczenie to ludzie palacy. Od momentu decyzji rzucenia palenia przebywalam tylko z moim chlopakiem (paleczem:)) i nie zgielam sie. Natomiast jest jeszcze rzesza przyjaciol (palaczy) z ktorymi sie jeszcze nie widzialam, a na pewno kiedys spotkam. No i najgorzej bedzie do piwka No i oczywiscie caly czas cos bym zarla, a ostatnio i tak troche przytylam wiec musze sie kontrolowac z jedzeniem. No nic, nie palilam 2 dni i wiem ze przez najblizsze tez nie zapale, dopoki nie pojawi sie alko na horyzoncie i kominy (czyt. znajomi) z kazdej strony:) Dodam jeszcze, ze mam 24 lata, pale okolo 8 lat, w roznych iloscich, zazwyczaj nie przekraczalam paczki dziennie, chociaz na wyjazdach wakacyjnych czy szalonych imprezach to sie zdarzalo:) Moja motywacja nie sa powody finansowe, chociaz fajki sa drogie, ale chodzi mi glownie o zdrowie. Niby wiadomo, ze palenie szkodzi, bo od 8 lat mialam okazje przeczytac wiele roznych formulek umieszczonych na paczkach papierosow zawierajacych ta informacje, ale dopiero kilka dni temu naprawde to do mnie dotarlo. Rozpisalam sie za bardzo, takze koncze juz swoje przemyslenia, zycze Wszystkim i sobie wytrwalosc i pamietajmy, ze niepalenia niesie ze soba wiecej + niz -, takze damy rade!!!;) BYE!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *