Przymusowe leczenie alkoholizmu

Alkoholik dopiero na skrajnym etapie nałogu może dostrzec swój problem, mówi się, że musi „osiągnąć dno”, aby móc się od niego odbić. Problemy, które dotykają rodzin alkoholików, to współuzależnienie, przemoc, znęcanie się i rozpad rodziny. Bardzo wiele rodzin dotkniętych tych problemem boryka się także z trudnościami, związanymi z niechęcią osoby uzależnionej do leczenia i odrzucaniem wszelkich prób pomocy.

leczenie-przymusowe

Kiedy alkoholik może trafić na leczenie przymusowe?

Według polskiego prawa, leczenie uzależnień w formie odwyku jest dobrowolne. Zasada ma miejsce w większości przypadków i oznacza, że o ile osoba chora sama nie uzna, że odwyk jest jej potrzebny, nikt nie może pod przymusem wywrzeć na nią nacisku. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi przewiduje jednak od zasady wyjątki. Jeśli osoba uzależniona powoduje rozkład życia rodzinnego, ma negatywny wpływ na dzieci – demoralizacja, zakłóca porządek publiczny – może zostać skierowana na przymusowy detoks i leczenie.

Procedura kierowania na leczenie przymusowe

W praktyce chorego na leczenie kieruje sąd. Właściwa dla miejsca zamieszkania komisja do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych przyjmuje od zainteresowanych wniosek, którego treść mówi o zobowiązaniu alkoholika do przymusowej terapii. Kolejnym etapem jest wywiad, prowadzony przez członków komisji, którego celem jest stwierdzenie zasadności wniosku oraz próba polubownego nakłonienia do leczenia alkoholizmu. Jeśli działania komisji nie przyniosą rezultatu w postaci dobrowolnego poddania się terapii, do sądu kierowany jest wniosek o wydanie stosownego nakazu. Podczas rozprawy biegły sądowy stwierdza ponownie zasadność wniosku, po czym – po zbadaniu przesłanek, sąd kieruje chorego na leczenie – może to być ośrodek zamknięty lub otwarty – ponieważ jednak ta sytuacja ma miejsce przeważnie w przypadku osób usilnie uchylających się od leczenia, są one kierowane zwykle do ośrodków zamkniętych. Wszelkie próby ignorowania nakazu sądowego kończą się interwencją policji, która doprowadza chorego do miejsca, w którym ma się odbyć detoksykacja.


Choć opisany proces wydaje się bardzo nieprzyjemny, bywa, że jest jedyną możliwością uratowania rodziny – wyeliminowania przemocy, zmuszenia alkoholika do leczenia i – być może – odmiany jego życia. Jeśli w życiu alkoholika nie wydarzy się coś, co spowoduje gruntowne przemyślenie własnych działań – zwykle tragedia, do której sam doprowadził – istnieje niewielka szansa na to, że podda się leczeniu dobrowolnie.

Przecież alkoholizm można leczyć…

Istnieje szereg środków, ułatwiających wyjście z nałogu – począwszy od szerokiej bazy ośrodków terapeutycznych, oferujących wsparcie psychologiczne i terapie, poprzez wsparcie medyczne, po farmakologię. Dostępność metod farmakologicznych, takich, jak Esperal, który buduje lęk i obawę przed przykrymi skutkami spożycia alkoholu – w efekcie czego, chory jest w stanie sam siebie powstrzymać przed sięgnięciem po używkę; czy Naltrexone, którego działanie blokuje odczuwanie jakichkolwiek euforycznych skutków picia – powodując, że uzależniony przestaje widzieć sens picia. Żadna z tych metod leczenia uzależnienia nie może być jednak skuteczna, o ile pacjent nie podda się leczeniu – bywa więc, iż przymus prawny jest jedyną, dostępną opcją.

Czytelnicy trafili tutaj wyszukując min.:

  • sądowy nakaz leczenia alkoholika
  • sądowy nakaz leczenia alkoholizmu
  • sadowy nakaz leczenia
  • przymusowe leczenie alkoholika 2013
  • sądowe zmuszenie do leczenia alkoholika

 

Dane wpisu

Data
23 września 2013

Autor
www.bezuzaleznien.pl



4 do wpisu “Przymusowe leczenie alkoholizmu”


  1. Ewa napisał(a):

    Praktycznie każda osoba uzależniona powoduje „rozkład życia rodzinnego”, i niestety ale spełnienie tego jednego punktu zwykle absolutnie nie wystarcza, aby uzyskać sądowy nakaz leczenia… Alkoholik musi naprawdę mocno uprzykrzać życie rodzinie i sąsiadom, aby taki nakaz dostać – samo rozwalanie sobie zdrowia, awanturowanie się, chodzenie pijanym przy dzieciach, zawalanie części domowych obowiązków nie wystarczy, „przydałoby się” bicie współmałżonka, wynoszenie i spieniężanie przedmiotów domowych aby zyskać środki na alkohol, próby samobójcze, kradzieże, pobyt w izbie wytrzeźwień. Standardowy alkoholik, po prostu nadużywający alkoholu, ale wywiązujący się z pracy, nie bijący rodziny, nieagresywny, idący np. spać po którymś kolejnym piwku czy drinku, sądowego nakazu rozpoczęcia leczenia nie dostanie. Więc niestety do większości spokojnych, pracujących alkoholików się tej metody zastosować nie da :(

    • www.bezuzaleznien.pl napisał(a):

      Dziękuję za komentarz. Decyzja o skierowaniu alkoholika na leczenie przymusowe jest zawsze po części subiektywna. To, czy metodę da się zastosować czy też nie, jest obarczone czynnikiem ludzkim – osoby opiniujące i podejmujące decyzję mają swoje przekonania, wrażliwość, doświadczenia, zaś obecne przepisy prawa pozostawiają pewne pole do indywidualnej interpretacji. Przymusowe leczenie alkoholizmu to ostateczność – warto zastanowić się, czy w opisanym przez Ciebie przypadku „łagodnego alkoholizmu”, lub jak to ujęłaś „nadużywaniu alkoholu” jest ono konieczne.

  2. bienek napisał(a):

    A ja szukam info na te tematy i znalazłem też coś nowszego: http://www.eporady24.pl/przymusowe_leczenie_odwykowe,pytania,6,215,8487.html może komuś się przyda? pozdrawiam i łącze się w bólu, u mnie akurat uzależniony jest syn…



Zostaw odpowiedź